Gniew w Starym Testamencie

Czytam Pierwszą Księgę Machabejską. Rozdział 2, wiersz 24, stwierdza: "Na widok ten wzburzył się do głębi Mattatiasz, poruszyły się jego nerki, uniesiony słusznym gniewem podbiegł i zabił go przy ołtarzu".

Niech mi teraz ktoś zdoła wytłumaczyć, w jaki sposób w księdze napisanej ponad 2100 lat temu na terenie współczesnej Palestyny (co jest przecież historycznym faktem), gdzie medycyna nie była prawie w ogóle rozwinięta, człowiek już wiedział, że emocję gniewu należy łączyć z nerkami? Przecież na pewno nie miał najmniejszego pojęcia, że hormony kortyzon, adrenalina czy noradrenalina - wydzielane są właśnie przede wszystkim w nadnerczach ? Hormony jako takie zaczął studiować dopiero Thomas Addison w 1855 roku, a wydzielenie hormonów jako odrębnych związków to dopiero przełom XIX i XX wieku... No chyba że starożytni, dokonując często-gęsto wiwisekcji ludzi (a to mieczem, a to włócznią...) - po prostu zgadli. Wzięli do ręki czyjeś nerki, popatrzyli na nie i powiedzieli - Aha! To mi wygląda dokładnie jak organ, odpowiadający za gniew!

Niech tam świat mówi o Biblii co sobie chce. A ja za każdym razem nie mogę wyjść z podziwu.