Modlitwa nędzarza

Trudno jest w życiu nauczyć się bezinteresowności. A jeszcze trudniej jest oduczyć się interesowności. Bezinteresowna miłość wydaje się być mało atrakcyjna - ona przecież z definicji niczego nie daje, a tylko rozdaje. Trudno więc jest szukającemu wszędzie korzyści człowieku zwrócić na nią uwagę... Tym czasem interesowna pożądliwość zdaje się być podsycana przez świat na wszelkie możliwe sposoby: cały ustrój gospodarczy i społeczny jest nią przesiąknięty od podstaw. Człowiek rozumie, że bezinteresowność jest lepsza, kiedy dostrzega, że interesowność niczego poza zmęczeniem, wykończeniem i stresem nie daje, a gdy się za nią podąża, to życie rozmienia się na gromadzenie "skarbów", które poza chwilowym poczuciem bezpieczeństwa nie ma czasu nawet rozmienić na coś przynoszącego szczęście. Wtedy dopiero zaczyna się szukać możliwości po prostu kochać inną osobę, być z nią, nie oczekując niczego w zamian. Pytanie zasadnicze jednak brzmi - czy kogoś, kto już wpadł w pajęczynę merkantylnej pożądliwości, stać na to, by się z niej wyrwać o własnych siłach? Sądzę, że bez Bożego wsparcia jest to niemożliwe.

O, Miłości słodka i Jedyna! Przyjdź, by moje serce wyzwolić z sideł chciwości, pokaż mi radość bycia wolnym od wszelkich pożądliwości, zanim jeszcze szatan, niczym krwiożerczy pająk, zdoła mnie pożreć bez reszty, wysuszając moje wnętrze... Niech że stanie się Twoja wola względem mnie, tak jak to obmyśliłeś od początku, niech że przestanę być godnym politowania nędzarzem, który całe życie szuka błyskotek w stercie śmierdzących śmieci!.. Wyzwól mnie od tego, by mieć - ku temu, by być! Niech poczuję radość życia-latania, wyzwolenia, chwalenia Ciebie, o, mój Oblubieńcze! Unieś moją duszę i serce ku Tobie, bo nie chcę już dłużej na Ciebie czekać, zmęczyłem się ponad moje śmiechu warte, własne siły. Gardzę sobą i swoimi dotychczasowymi poczynaniami - bo tylko to, co w Tobie ma początek, jest trwałe i wieczne. Całego siebie więc oddaję Tobie w służenie i czekam, aż przybędziesz i Mną się posłużysz ku temu, by czynić prawdziwe, bezinteresowne dobro.

Chwała Tobie, Panie, na wieki wieków! Amen.