Największe kłamstwo szatana

Największym kłamstwem szatana jest iluzja, że poza Dobrym Bogiem i Jego dobrym stworzeniem istnieje coś jeszcze, czego nie widzimy lub o czym nie wiemy. Wiara w tę iluzję jest podobna do sytuacji, którą przeżywałby człowiek przebywający w pięciogwiazdkowym hotelu typu all-inclusive nad brzegiem oceanu na rajskiej wyspie, który dowiedziałby się, że obok istnieje dużo lepsza rajska wyspa, na której jest hotel siedmiogwiazdkowy, w którym jest system nie tylko all-inclusive, ale i hiper-all-inclusive, że ocean na tej innej wyspie ma wodę, która w trakcie pobytu ozdrawia ze wszystkich chorób i przywraca wieczną młodość; i że w dodatku można byłoby wylądować na tym dużo lepszym wypoczynku za jedyne dodatkowe dziesięć procent różnicy w cenie.

 

Wiara w to kłamstwo jest brzemienna w kilka skutków naraz:

- po pierwsze, cementuje w nas pychę, która udaje, że wie co najmniej tyle samo albo i więcej niż Bóg;

- po drugie, zrywa w nas zaufanie do Boga (bo z jej perspektywy Bóg nas oszukał, ukrywając przed nami te wszystkie wyimaginowane wspaniałości);

- po trzecie, zradza w nas uczucie zawiści, która w gruncie rzeczy jest buntem przeciwko naturalnemu porządkowi rzeczy i własnej naturze.

 

Prawda jest natomiast taka, że poza Dorym Bogiem i Jego dobrym stworzeniem nie istnieje już nic, a każde wyjście poza nieskończonego Boga kończy się obumarciem i nicością. Zło nie jest przeciwieństwem dobra, tylko jego brakiem. Każdy ubytek w mającym źródło tylko w Bogu dobru jest złem, - a zło nie uszczęśliwia nas dokładnie w taki sam sposób, w jaki nie uszczęśliwia nas odpadnięcie jednego z czterech kół w naszym samochodzie. Każde kłamstwo jest tylko „zamazaniem” zgodnej z rzeczywistością Prawdy – a kłamstwo nie cieszy nas dokładnie w taki sam sposób, w jaki nie cieszy nas rozmazany w wyniku niedowidzenia obraz świata. Każda brzydota jest tylko niedoskonałością w pierwotnie pięknym i harmonijnym stworzeniu Boga – a brzydota nie raduje nas dokładnie w taki sam sposób, w jaki nie czynią tego kolejne zmarszczki pod naszymi oczyma. Generalnie każde odejście od Dobra, Prawdy i Piękna mających źródło w Bogu – jest powodem do bycia nieszczęśliwym w naszym życiu. I trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że właśnie szatan z jego kłamstwem na temat niestworzonej rzeczywistości – jest główną przyczyną, przez którą my wciąż i wciąż mamy problem z odnajdywaniem radości w naszym życiu.

 

Drodzy, przestańmy wierzyć w bujdy i zostańmy realistami. Nie istnieje nic poza tym, co istnieje. A to, co istnieje – jest jednym wielkim cudem, wielkim świadectwem nieograniczonej i doskonałej potęgi Pana Boga. Nie podoba się komuś precyzyjna i wyrafinowana fizyka Wszechświata? „Lepiej by zaprojektował” doskonałą biochemię naszych ciał? Nie cieszy kogoś piękno naszej planety jak i bezgranicznego otaczającego kosmosu? Narzeka ktoś na panoszące się na świecie zło i odnajduje upodobanie w urąganiu Bogu, bo zrobił(a)by to wszystko na pewno znacznie lepiej? No cóż, prawdopodobnie taka osoba jest właśnie zainfekowana marzeniem o nowym, lepszym, wspanialszym świecie, który Pan Bóg rzekomo przed nami ukrył. Taka osoba nigdy nie będzie szczęśliwa, bo nie umie już cenić to, co posiada. Ile by jej nie dano – zawsze jej będzie mało, a pycha, brak zaufania i zawiść będą od środka wyniszczać jej duszę. Taka osoba nigdy nie będzie w stanie oddawać Bogu należnej Jemu chwały; nigdy nie doceni Jego dobroci, nie zaufa Jego intencjom. Czeka ją tylko śmierć i nicość. O ile, rzecz jasna, nie odrzuci od siebie owe wierutne kłamstwo szatana i nie nauczy się cieszyć tym wszystkim, czym Bóg już tu i teraz obdarzył nas w obfitości.

 

Szalom!