O głównym haśle zwolenników aborcji

Hasło „Moje ciało – mój wybór” jest fałszywe u samych podstaw. Bo gdyby w wyniku aborcji faktycznie dochodziło do rozerwania ciała tej kobiety, która to hasło wypowiada – to byłoby w porządku. Jednak proszę spytać jakiegokolwiek naukowca zaznajomionego z podstawami biologii, czy nowy organizm, rozwijający się w ciele danej kobiety w oparciu o całkowicie odmienne DNA – jest częścią ciała danej kobiety? Żaden nie powie, że tak.

Proszę mi wybaczyć poniższe porównanie, jednak muszę nim się posłużyć, by zobrazować absurdalność stojącą za przedmiotowym hasłem. Otóż wyobraźmy sobie, że użytkownik holownika oznajmiłby światu, że „jego samochód – to jego wybór”, po czym wziąłby i skasował holowaną przez siebie osobówkę. Nie miałoby przy tym znaczenia, że ta osobówka byłaby bez silnika, kół czy innych ważnych elementów konstrukcyjnych i byłaby całkowicie pozbawiona zdolności do samodzielnej jazdy. Myślę, że bez względu na sposób uargumentowania – właściciel osobówki ostatecznie miałby jednak mieszane uczucia do takiego podejścia operatora holownika do swojej własności.

Dlatego, kochani, nie dajmy się zwieźć pięknym hasłom. Jak też przede wszystkim – używajmy jednak rozumu, kiedy już zdecydujemy się coś za kimś powtórzyć. Bo może być tak, że to coś jednak człowiekowi rozumnemu zwyczajnie nie przystoi powtarzać.