Psychologia samorozwoju

Derek Medina napisał oraz wydał książkę „Jak uratowałem czyjeś życie oraz małżeństwo jak też o problemach w małżeństwie przez komunikację”. Pół roku po wydaniu owej książki, zabił swoją żonę Jennifer Alfonso oraz opublikował zdjęcia jej martwego ciała w Facebook. Ostatecznie skazany na dożywocie.

Dale Carnegie, autor słynnej „Jak zdobyć przyjaciół i wpływać na ludzi” (a nie „zjednać sobie ludzi” – jak to łagodnie tłumaczy polskie wydanie tej książki) – zmarł w samotności, zaliczając po drodze niezbyt udane życie prywatne.

Benjamina Spocka, słynnego pediatrę oraz autora bestselerowych książek o wychowywaniu dzieci, właśni synowie (z pierwszego małżeństwa) chcieli oddać w dom starców, bo „tak byłoby taniej”. Sprzeciwiła im się ich macocha. Zmarł w biedzie w wynajmowanym domu.

Choi Yoonhee, koreańska autorka książek o tym, jak być szczęśliwym, popełniła wraz ze swoim 72-letnim mężem samobójstwo w wieku 63 lat.

Właśnie dlatego nie mam zaufania do tak zwanej psychologii samorozwoju. I polecam koncentrować się nie na sobie, a na Bogu – prawdziwym źródle wszelkiego dobra w naszym życiu. Szukajcie Boga, a nie siebie! Nie bądźcie egoistami i nie uganiajcie się za własnym szczęściem, tylko szerzcie Bożą chwałę. Bo nasze życia tutaj – nie są i nigdy nie będą wolne od cierpienia. Ale cóż znaczy cierpienie w Tym, Który mnie umacnia? Cóż znaczy trud poświęcenia, jeśli robiony jest z miłości? Proszę, nie ulegajcie ułudom. Wszystkie te książki można od biedy z ciekawości przeczytać, ale jednak „Wszystka mądrość od Pana pochodzi i jest z Nim przez wieki. […] Mądrość przed wszystkim została stworzona, przezorna roztropność istnieje od wieków. (Źródłem mądrości jest słowo Boga na wysokości a jej drogami są odwieczne przykazania), […] On ją stworzył, przejrzał, policzył i rozpostarł nad wszystkimi dziełami, nad każdym stworzeniem według swojej hojności, a dał ją zwłaszcza tym, którzy Go miłują.” (Syr 1 1:10).

Szalom! :)